Karmienie piersią

Przyszłe Mamy

ten post jest dla Was. Ten post jest po to, żeby dać Wam siłę, bo karmienie naprawdę jest możliwe u większości z Was; ten post jest też po to, żeby uczulić- karmienie jest proste, ale wcale nie jest proste!

Przede wszystkim obalamy mity o:

  • braku pokarmu (niewiele mówi się o „rozbujaniu” laktacji; o tym, że po cc trwa to dłużej, a tymczasowe dokarmianie może nas skazać na ciągłe dokarmianie; o tym, że nadal możemy zderzyć się z incydentem dokarmiania wbrew roli rodzica)
  • niewartościowym pokarmie (BZDURA, BZDURA, BZDURA!! Pokarm mamy jest samym dobrem, nie ma pokarmu niewartościowego, albo zbyt tłustego!! NIE!!)
  • dziecko odrzuca pierś (karmienie piersią to natura, jeżeli dziecko odrzuca pierś- musi mieć powód)

Teraz coś kontrowersyjnego- fantastycznie, że mamy doradców laktacyjnych, ale(!) to przykre, że spora część doradców koncentruje większość trudności np. na kobiecych piersiach, na mamach, nie na dzieciach (ew. przypuszczenia o skróconym wędzidełku podjęzykowym i zaburzeniach ssania). I tutaj apel- my, neurologopedzi nie jesteśmy tak popularni, siedzimy sobie cichutko w szpitalach, poradniach i prywatnych gabinetach, ale jak nikt inny potrafimy pomóc przy zaburzeniach karmienia piersią z przyczyn błędnego przystawiania czy zaburzenia karmienia po stronie dziecka (neonatolog, pediatra, laryngolog i inni specjaliści często jeszcze nie są obiektywni, a neurologopedzi to niestety jeszcze nisza, a trzeba powiedzieć głośno- jesteśmy potrzebni i pomocni!) Być może jestem niesprawiedliwa, ale często trafiają do mnie głosy zrozpaczonych i zrezygnowanych mam „ale rozmawialiśmy z doradcą l.”. Mnie również dwóch doradców l. po porodzie (jestem po cc) udzielało rad, które przerażały (o dokarmianiu, o tych nieszczęsnych kapturkach- umówmy się, one są potrzebne zgodnie z ich przeznaczeniem i jako stan przejściowy, ale to temat rzeka itp.itd.) Słyszałam nawet, że muszę rozkręcać laktację, bo nie mam pokarmu (będę bezpośrednia- po uciśnięciu piersi mogłam zbijać kaczki w popularnej w latach 90′ grze na pegazusa <3 :D).

No i puenta: można karmić piersią! Jeśli dziecko nie chce się przystawić- poszukaj przyczyny, skonsultuj się z lekarzem, z doradcą l., korzystaj z dobroci, które oferuje NFZ, ale jeśli nadal nie znasz przyczyny kłopotów- sięgnij po poradę neurologopedy, napisz najpierw maila, spróbuj porozmawiać przez skype, może jakaś sugestia wystarczy, a jeśli nie- wybierz się do gabinetu. Walcz, jeśli masz ochotę, ja wskazuje kierunek.

Uściski, całusy

Sandra

Przeœlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *