Legendarne, skrócone wędzidełko podjęzykowe

Legendarne, skrócone wędzidełko podjęzykowe

Hej,

Tuż przed Świętami temat niby prosty, a kontrowersyjny i budzący wiele sprzeczności. Chciałabym go poruszyć, ponieważ metodyka postępowania w takich przypadkach jest na ogół jednoznaczna. Mam nadzieję, że uda mi się rozwikłać pewne wątpliwości…

Wędzidełko podjęzykowe jest to taka struktura, która jest pokryta błoną śluzową i łączy język z dnem jamy ustnej. Jak rozpoznać, że nasz maluch ma skrócone wędzidełko? Najlepiej na podstawie obserwacji pracy języka (kiedy ten układa się w tzw. serduszko, nie unosi się, bądź nie może zostać wystarczająco wyciągnięty poza jamę ustną) i ew. konsekwencji, do których należą:

  • zaburzenia ssania u niemowlęcia (o tym w następnym poście);
  • zaburzenia połykania, czyli utrwalenie połykania infantylnego (inaczej: połykania w sposób dziecięcy, które może utrzymywać się do 3.r.ż.);
  • zaburzenia żucia, z powodu braku możliwości języka do wykonywania ruchów transportujących;
  • wady wymowy, w tym: seplenienie międzyzębowe i/lub zaburzenia artykulacji głosek: l; sz, ż, cz, dż; r (UWAGA!! Rodzice często pytają czy skrócone wędzidełko może powodować nie wykształcanie się mowy. O ile nie mówimy o skrajnym przyrośnięciu języka do dna jamy ustnej- a takowe jest diagnozowane i podcinane nim dzieciątko nabywa mowę, to odpowiedź brzmi: NIE! 🙂 Skrócone wędzidełko, czyli ankyloglossia, może zniekształcać mowę, ale nie ma wpływu na jej rozwój.);
  • odkładanie kamienia nazębnego, z powodu ograniczeń języka do wymiatania resztek jedzenia w jamie ustnej;
  • nadmierne ślinienie (patrz: połykanie i międzyzębowa pozycja języka);
  • wady zgryzu (głównie zgryz otwarty, w wyniku międzyzębowej pozycji języka).

Co robić, jeśli obserwujemy, któreś z powyższych zaburzeń? Udać się do rozsądnego logopedy, który oceni sytuację w sposób indywidualny. Konieczna będzie terapia lub zabieg podcięcia wędzidełka. Myślę, że warto wyznawać zasadę: nie podcinamy dla idei, ale w przypadku zaburzenia jakiejś funkcji (jw.). Warto wziąć pod uwagę też wiek dziecka i ryzyko pozabiegowego zrostu, jeżeli bezpośrednio po zabiegu nie wdrożymy terapii u logopedy. Idealną sytuacją jest, kiedy podcinamy wędzidełko u niemowlęcia, które ssie pierś, ponieważ przystawione do bufetu mamusi, uniknie zrostu :). Jednak wciąż spotykam się w swojej pracy z dzieciątkami, które są odstawione od piersi, a nagle pojawia się lub nasila, któryś z wymienionych wyżej kłopotów. Wtedy warto indywidualnie przeanalizować sytuację, czy poczekać, czy też nie wahać się. Na pewno warto obalić mit rozciągania wędzidełka. Jesteśmy w stanie terapią wzmocnić język, to wszystko.

I odpowiedź na najważniejsze pytanie: na ogół jest to zabieg bezinwazyjny, a rana w błyskawicznym tempie się goi- dlatego jeszcze raz przypomnę, najpóźniej dobę po zabiegu należy wdrożyć terapię, w celu uniknięcia zrostu (nie dotyczy to zabiegów wykonywanych laserowo)!!

 

A poniżej zdjęcie Maluszka, którego wędzidełko utrudniało ssanie. W innym poście pojawi się zdjęcie po zabiegu! 🙂

igor

Buziaki!